Wszystkie recenzje suplementów i preparatów witaminowych są trudne. Opisać zabawkę i wrażenia z jej użytkowania to nic takiego, bo od razu widać co i jak. Ale jak tu opisać coś, co dzieje się w środku? Owszem suplementy wpływają też na cechy zewnętrzne (tak jak testowany właśnie Canifelox Skin Dog), ale zdecydowanie potrzeba więcej czasu, żeby jednoznacznie coś orzec. Ale nie poddajemy się! W końcu kilka tygodni testowaliśmy i coś powiedzieć możemy! Spróbujmy zatem podzielić się wrażeniami!

Bardzo ucieszyłam się, gdy Yarrowia Canifelox wybrała nas do testów. Zarówno Jumbo (który ostatecznie nie załapał się na testowanie), a później Viking nie mieli sierści w najlepszej kondycji. U Jambo zaczęło się co prawda trochę poprawiać, bo jednak zmiana diety trochę się przyczyniła, ale Viking nie zdążył zostać u nas odkarmiony. Jeko sierść była totalnie wysuszona, matowa i szorstka w dotyku. W miejscu, w którym nosił długo niezdejmowaną obrożę, była (i nadal jest) wytarta i zniszczona. Viking stał się więc testerem numer jeden.
Preparat podawany był również Łajce i Lokiemu. Profilaktycznie i ze względu na linienie.

butelki yarrowia canifelox dog skin

Tradycyjnie, zanim przejdę do moich wrażeń, przedstawię Wam skład produktu i opis producenta.

Skład:
Materiał paszowy: estry kwasów tłuszczowych pochodzące z oleju z: łososia, słonecznika, ogórecznika. Dodatki dietetyczne: witamina E (D-α-tokoferol).

Dawkowanie:
0,5 ml / kg masy ciała/ dzień

Mieszanka paszowa uzupełniająca w postaci wyjątkowej kompozycji estrów kwasów tłuszczowych omega 3-6-9.

Preparat ten bogaty jest w kwasy tłuszczowe DHA, EPA, ALA, LA, GLA, które stanowią kluczowy element zrównoważonej diety psa. Pomaga w utrzymaniu lśniącej sierści i zdrowej skóry. Składniki aktywne preparatu wspierają prawidłowe odżywienie, nawilżenie i dotlenienie skóry.

Preparat zalecany jest w okresie wymiany włosowej, przy problemach z włosem szorstkim, matowym, pozbawionym połysku oraz przy nadmiernej jego utracie, a także u zwierząt predysponowanych do schorzeń o podłożu alergicznym.

Specjalnie opracowana formuła w postaci estrów kwasów tłuszczowych cechuje się wysoką bioretencją, co gwarantuje najwyższą skuteczność działania i zapobiega przedwczesnemu wydalaniu z organizmu.

źródło: https://yarrowiacanifelox.pl/product/skin/

Sposób podawania i dawkowanie są bardzo proste. Każda butelka zaopatrzona jest w praktyczną miarkę z podziałką. Zalecane dawkowanie to 0,5 ml na kilogram masy ciała dziennie. Czyli nie ma żadnych skomplikowanych wyliczeń. Bierzemy wagę naszego psa, dzielimy przez dwa i mamy liczbę mililitrów do podania. U nas było to 12 mln dla Vikinga, 8 mln dla Łajki i 15 mln dla Lokiego. Po otwarciu butelki należy przechowywać ją w lodówce i wykorzystać w czasie 2 miesięcy.

Odmierzone dawki wlewałam bezpośrednio do misek z jedzeniem. Preparat Canifelox Skin Dog ma formę oleistego płynu, więc dość dobrze „trzymał się” na karmie. Łajka wręcz wylizywała miskę, gdy coś zostało na dnie 😉

miarka z preparatem yarrowia canifelox dog skin
nalewanie odmierzonej ilości preparatu dog skin do miski z karmą
yarrowia canifelox dog skin - butelka, miarka i miski

Pierwsze, co zauważyłam po dość krótkim czasie od początku podawania preparatu Skin Dog to… sierść. Wszędzie sierść. Teoretycznie jestem przyzwyczajona do wszędobylskich kłaków w mieszkaniu, ale naprawdę znacznie jej przybyło. Nie wiem na ile zbiegło się to z naturalnym okresem linienia, a na ile zadziałał Skin Dog, ale przyznacie, że niekoniecznie musi to być zbieg okoliczności akurat na czas testów. Wszystkie trzy psy zaczęły mocno się sypać. Oczywiście bałagan spory, ale według mnie to dobrze, bo szybciej zakończy się najobfitsze linienie.

sierść na podłodze
CODZIENNY wygląd naszej podłogi. Mimo zamiatania i/lub odkurzania KAŻDEGO dnia.

Na szczęście nie tylko w sierści na podłodze widziałam działanie Canifelox Skin Dog. Oczywiście nie od razu, tylko pomalutku, futro Vikinga zaczęło się zmieniać. Nie jest jeszcze w stanie, jakim bym chciała, ale jestem świadoma, że to wymaga znacznie dłuższego czasu. Stary podszerstek zaczął obficie wypadać, włos powolutku nabiera blasku i przestaje być bardzo mocno przesuszony.

Żałuję, że zdjęcia nie oddają tego, co widzę na żywo, ale i tak próbowałam fotografować stan owłosienia Vikinga. U Łajki i Lokiego gołym okiem nie widać zmian. Muszę tylko się pochwalić, że Łajka została skomplementowana przez głaszczące je dzieci jako „mięciutka”, a przecież z całej trójki ma najkrótszy włos 🙂

ZDJĘCIA PRZED:

ZDJĘCIA PO:

sierść Łajki
Dla porównania: idealna sierść Łajki.

Jestem bardzo zadowolona z efektów stosowania preparatu Canifelox Skin Dog, nawet po tak krótkim czasie. Jestem pewna, że po znacznie dłuższym okresie stosowania, stan włosa Vikinga znacznie by się poprawił. Dlatego właśnie zastanawiamy się nad inwestycją i kontynuowaniem podawania Skin Dog. Duża butelka (500 mln) to koszt 120 zł. Przy psie ważącym 24 kg (jak Viking) powinna starczyć na ok. półtora miesiąca. Cenę uważam za adekwatną.

Yarrowia Canifelox Skin Dog bierze udział w plebiscycie Top for Dog.

Produkt:
Canifelox Skin Dog

Strona:
yarrowiacanifelox.pl

Facebook:
Yarrowia Canifelox

logo marki yarrowia canifelox
logo Top for Dog 2019
Łajka pozuje z butelkami yarrowia canifelox dog skin